Anna Goluba

Wpisy z tagiem: sprzężenie zwrotne

wtorek, 05 września 2017
poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Pisarz (z prawdziwego zdarzenia), swoim pisarstwem powołując do życia daną postać jednocześnie staje się nią. Pisząc, wchodzi bowiem w jej przestrzeń energetyczną, myśli tak, jak ona, używa słów, takich, jakich używa ona. Śmieje się i płacze razem z nią. Bywa też przez nią zaskakiwany - w jego głowie, przez cały czas tworzenia, utrzymuje się całościowy obraz tego, co poprzez słowa przekłada na opowiadanie, powieść, baśń, jednak niejednokrotnie szczegóły tego obrazu ujawniają się dopiero w trakcie procesu twórczego, w trakcie pisania. Jedyne, co pisarz może wówczas zrobić, to przyzwolić na takie prowadzenie. Wszystko odbywa się na zasadzie sprzężenia zwrotnego między nim, a postaciami z jego własnych dzieł, co jednocześnie dowodzi, że postacie te czekały na niego od dawna, w przestrzeni zwanej Kroniką Akaszy.
Poprzez pisanie, owe spersonifikowane aspekty osobowości pisarza - jego bohaterowie - podlegają transformacjom, co oznacza prawdziwe błogosławieństwo, wzmocnienie, uzdrowienie dla każdej, a więc również dla danego pisarza, psyche.


Kiedy tonął w oceanie
Uratowała go syrena,
Która wypłynęła
Z najciemniejszej głębi...
Bajkopisarz

wtorek, 22 marca 2016

Nigdy nie wiesz, kiedy natkniesz się w życiu na schody. Inaczej starałbyś się je ominąć, to logiczne. I zachowawcze; bo skoro się pojawiły to znaczy, że potrafisz po nich zejść albo z nich zejść. Nie pojawiły się za karę; kosmos nie rządzi się dyktatorskim systemem "kija i marchewki". Nie pojawiły się też z powodu nieistniejącego pecha; pod słowem "pech" kryje się chęć pozbycia się odpowiedzialności za samego siebie w kontekście danego zdarzenia, jak też (dla odmiany) niechęć do zrozumienia mechanizmu, jaki się w owym wydarzeniu ukrywa (tudzież w cyklu wydarzeń, bo pecha jesteśmy skłonni przypisywać zwłaszcza cyklicznym zdarzeniom, zamiast się tej cykliczności przyjrzeć, wniknąć w nią, ponieważ to ona właśnie ujawnia działanie danego mechanizmu w sposób spektakularny; a nawet wskazuje, że ów mechanizm żyje już poniekąd własnym życiem...).
Schody te pojawiły się natomiast jako pytanie od wszechświata, kosmosu - czy na pewno chcesz tędy iść? Czy jesteś na tyle zdeterminowany, żeby dalej podążać tą drogą? Pojawiły się, gdyż zaczęły piętrzyć się - nomen omen - i gromadzić w Tobie takie odczucia jak wahanie, niepewność, obawa, wątpliwość.
Wszystko w świecie synchronizuje bowiem z Twoim wnętrzem, odzwierciedla to, co jest w Tobie, wszystko z Tobą rozmawia, z Tobą dialogizuje. Wszechświat jest Twoim partnerem; najwierniejszym, najszczerszym. A mówiąc jeszcze bardziej precyzyjnie - JEST Tobą.
I vice versa.
piątek, 18 października 2013

Nie ma nic zewnętrznego, co nie miałoby swojego wewnętrznego źródła, co nie pochodziłoby z wewnątrz.
Oraz odwrotnie.

środa, 23 marca 2011

Haiku stwierdza fakt, jako taki. Im lepsze haiku, tym mniej w nim jego autora, tj. jego osobistego stosunku do faktu, który opisuje. Dlatego też maleńkie, trzywersowe haiku miewa tak potężną siłę rażenia - w samym fakcie, jako takim, pozbawionym już na starcie (w momencie zapisu) ludzkiego pierwiastka, widać jak właśnie ów nagi fakt, sam z siebie, potrafi (odbiorcy, czytelnikowi) postawić włosy na głowie (najczęściej z przerażenia), wywołać salwę niekontrolowanego śmiechu, atak płaczu, uczucie żalu, smutku, tęsknoty, refleksję a to o przemijalności, a to o rzeczach odwiecznych. Z czego płynie prosty wniosek, że wszystko jest w nas, że to nasze reakcje na świat ów świat tworzą. Pozorne jest jednak stwierdzenie, że istnieje coś takiego jak fakt obiektywny. Może on zostać zarejestrowany (np. właśnie zapisany) w sposób obiektywny. Jednak zaistnienie jakiegoś faktu w rzeczywistości już jest wynikową czyichś reakcji na fakty wcześniej przez niego zastane, które z kolei...(zostały już przez kogoś wytworzone, współtworzone). Dlatego, śmiem twierdzić, przyjmowanie czegoś obiektywnie i subiektywnie, jest tak naprawdę umowne. W rzeczywistości te płaszczyzny stale się na siebie nakładają. Nie ma faktu, który mógłby zaistnieć bez czyjegoś udziału, a to już w pewnym sensie podważa rzeczywistość istniejącą obiektywnie. W haiku, gdzie autor jest niewidzialnym narzędziem, rejestruje coś przez siebie zastanego, nie umieszczając w tym swoich emocji, najlepiej widać do czego człowiek jest zdolny i jak wygląda świat tworzony przez niego w każdej chwili jego życia. 


| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
Mój poprzedni blog
Jeśli chcesz współpracować ze mną - w dziedzinie literatury, ezoteryki lub w innej, która będzie interesująca dla Ciebie i dla mnie; jeśi chcesz podzielić się ze mną przemyśleniami na tematy, które poruszam na swoim blogu...
Moje publikacje
Moja sztuka teatralna
Tagi
(C) Copyright by Anna Goluba  PustaMiska - akcja charytatywna