Anna Goluba

Wpisy z tagiem: sprzężenie zwrotne

sobota, 10 marca 2018

"Jestem przekonany, że wiele trujących i uzdrawiających roślin zostało odkrytych nie poprzez doświadczenie, lecz przez sugestię ze strony przedmiotu. Kiedy ludzie pierwotni mówią, że drzewa mówią im to lub tamto, należy to traktować jako prawdę. Dla nich wciąż wrota są otwarte, jedna część ich umysłu należy nie do nich, lecz jest na zewnątrz, w przedmiocie. I wie to, co wie przedmiot."

Carl Gustav Jung

wtorek, 05 września 2017
poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Pisarz (z prawdziwego zdarzenia), swoim pisarstwem powołując do życia daną postać jednocześnie staje się nią. Pisząc, wchodzi bowiem w jej przestrzeń energetyczną, myśli tak, jak ona, używa słów, takich, jakich używa ona. Śmieje się i płacze razem z nią. Bywa też przez nią zaskakiwany - w jego głowie, przez cały czas tworzenia, utrzymuje się całościowy obraz tego, co poprzez słowa przekłada na opowiadanie, powieść, baśń, jednak niejednokrotnie szczegóły tego obrazu ujawniają się dopiero w trakcie procesu twórczego, w trakcie pisania. Jedyne, co pisarz może wówczas zrobić, to przyzwolić na takie prowadzenie. Wszystko odbywa się na zasadzie sprzężenia zwrotnego między nim, a postaciami z jego własnych dzieł, co jednocześnie dowodzi, że postacie te czekały na niego od dawna, w przestrzeni zwanej Kroniką Akaszy.
Poprzez pisanie, owe spersonifikowane aspekty osobowości pisarza - jego bohaterowie - podlegają transformacjom, co oznacza prawdziwe błogosławieństwo, wzmocnienie, uzdrowienie dla każdej, a więc również dla danego pisarza, psyche.


Kiedy tonął w oceanie
Uratowała go syrena,
Która wypłynęła
Z najciemniejszej głębi...
Bajkopisarz

wtorek, 22 marca 2016

Nigdy nie wiesz, kiedy natkniesz się w życiu na schody. Inaczej starałbyś się je ominąć, to logiczne. I zachowawcze; bo skoro się pojawiły to znaczy, że potrafisz po nich zejść albo z nich zejść. Nie pojawiły się za karę; kosmos nie rządzi się dyktatorskim systemem "kija i marchewki". Nie pojawiły się też z powodu nieistniejącego pecha; pod słowem "pech" kryje się chęć pozbycia się odpowiedzialności za samego siebie w kontekście danego zdarzenia, jak też (dla odmiany) niechęć do zrozumienia mechanizmu, jaki się w owym wydarzeniu ukrywa (tudzież w cyklu wydarzeń, bo pecha jesteśmy skłonni przypisywać zwłaszcza cyklicznym zdarzeniom, zamiast się tej cykliczności przyjrzeć, wniknąć w nią, ponieważ to ona właśnie ujawnia działanie danego mechanizmu w sposób spektakularny; a nawet wskazuje, że ów mechanizm żyje już poniekąd własnym życiem...).
Schody te pojawiły się natomiast jako pytanie od wszechświata, kosmosu - czy na pewno chcesz tędy iść? Czy jesteś na tyle zdeterminowany, żeby dalej podążać tą drogą? Pojawiły się, gdyż zaczęły piętrzyć się - nomen omen - i gromadzić w Tobie takie odczucia jak wahanie, niepewność, obawa, wątpliwość.
Wszystko w świecie synchronizuje bowiem z Twoim wnętrzem, odzwierciedla to, co jest w Tobie, wszystko z Tobą rozmawia, z Tobą dialogizuje. Wszechświat jest Twoim partnerem; najwierniejszym, najszczerszym. A mówiąc jeszcze bardziej precyzyjnie - JEST Tobą.
I vice versa.
piątek, 18 października 2013

Nie ma nic zewnętrznego, co nie miałoby swojego wewnętrznego źródła, co nie pochodziłoby z wewnątrz.
Oraz odwrotnie.

środa, 23 marca 2011

Haiku stwierdza fakt, jako taki. Im lepsze haiku, tym mniej w nim jego autora, tj. jego osobistego stosunku do faktu, który opisuje. Dlatego też maleńkie, trzywersowe haiku miewa tak potężną siłę rażenia - w samym fakcie, jako takim, pozbawionym już na starcie (w momencie zapisu) ludzkiego pierwiastka, widać jak właśnie ów nagi fakt, sam z siebie, potrafi (odbiorcy, czytelnikowi) postawić włosy na głowie (najczęściej z przerażenia), wywołać salwę niekontrolowanego śmiechu, atak płaczu, uczucie żalu, smutku, tęsknoty, refleksję a to o przemijalności, a to o rzeczach odwiecznych. Z czego płynie prosty wniosek, że wszystko jest w nas, że to nasze reakcje na świat ów świat tworzą. Pozorne jest jednak stwierdzenie, że istnieje coś takiego jak fakt obiektywny. Może on zostać zarejestrowany (np. właśnie zapisany) w sposób obiektywny. Jednak zaistnienie jakiegoś faktu w rzeczywistości już jest wynikową czyichś reakcji na fakty wcześniej przez niego zastane, które z kolei...(zostały już przez kogoś wytworzone, współtworzone). Dlatego, śmiem twierdzić, przyjmowanie czegoś obiektywnie i subiektywnie, jest tak naprawdę umowne. W rzeczywistości te płaszczyzny stale się na siebie nakładają. Nie ma faktu, który mógłby zaistnieć bez czyjegoś udziału, a to już w pewnym sensie podważa rzeczywistość istniejącą obiektywnie. W haiku, gdzie autor jest niewidzialnym narzędziem, rejestruje coś przez siebie zastanego, nie umieszczając w tym swoich emocji, najlepiej widać do czego człowiek jest zdolny i jak wygląda świat tworzony przez niego w każdej chwili jego życia. 


| < Czerwiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:
Mój poprzedni blog
Jeśli chcesz współpracować ze mną - w dziedzinie literatury, ezoteryki lub w innej, która będzie interesująca dla Ciebie i dla mnie; jeśi chcesz podzielić się ze mną przemyśleniami na tematy, które poruszam na swoim blogu...
Moje publikacje
Moja sztuka teatralna
Tagi
(C) Copyright by Anna Goluba  PustaMiska - akcja charytatywna