Anna Goluba

Wpisy z tagiem: Jim Morrison

poniedziałek, 20 stycznia 2014

"[...]
Everything spoken means that,
its opposite, & everything else.
I'm alive. I'm dying."

Jim Morrison


To było jakieś 100 lat temu, w czasach, kiedy łatwiej było o sens, ale nawet wtedy coś już zaczynało się z nim dziać. Odczuwała to momentami bardzo boleśnie.
Wyszli z kina po obejrzeniu filmu "The Doors" Olivera Stone'a nie mówiąc do siebie ani słowa. Tak naprawdę nie zastanawiała się, dlaczego właściwie on milczy, choć znali się na tyle, że żadne jego słowo i tak nie mogłoby niczego zepsuć; więc tego się nie bała. Ale zapadła w niej cisza, głęboka, przepastna. Nie potrafiła określić skąd się ona wzięła i dlaczego, nie potrafiła nazwać tego, co się w niej nagle wzbudziło i tak gwałtownie zaczęło krążyć w jej żyłach, pulsować w skroniach. Czuła, że zaraz się wzniesie, że uleci, że nikt ani nic nie jest w stanie jej zatrzymać.
Szli chodnikiem, wzdłuż jezdni, gdy nagle zobaczyła nadjeżdżający samochód, chyba był czerwony.
Nie myśląc o niczym, z niezwykłą pustką w głowie, która była jednocześnie początkiem wszystkich światów, gotowością na spotkanie z Nieoczekiwanym, mając nieokreślone poczucie, że prowokuje i zarazem ulega oddziaływaniu jakiegoś nieznanego Wyższego Planu, weszła na jezdnię i zaczęła iść na wprost tego nadjeżdżającego z dużą prędkością samochodu. Patrzyła przed siebie i ponad czasem i przestrzenią zobaczyła bardzo wyraźnie, od wewnątrz - stanowiącym nagle dziwnie przejmującą całość ze wszystkim, co rozgrywało się wokół niej - iż kierowca się nie zatrzyma. "Trafił swój na swego" - lubiła tak się z tego podśmiewać, gdy upłynęło już wystarczająco dużo czasu.
Ale, jak się okazało, nie tylko ona doznała wglądu znad krawędzi.  
Nagle poczuła bowiem, że ktoś chwycił ją za ramię, z całej siły, i wciągnął na chodnik. Bez słowa. Gdy tylko tam się znalazła, samochód minął ich, nie zwalniając nawet na chwilę.
- Stałaś się Morrisonem - powiedział zwyczajnie, ze spokojem.
I taka była prawda.
Poszli dalej chodnikiem, nadal nic do siebie nie mówiąc. Może nawet ktoś widział, jak idą, obok siebie, milcząco, w jednakowym tempie.
Ale wcale ich tam nie było.

sobota, 13 lipca 2013

 "W rzeczywistości prawdziwa poezja niczego nie wypowiada; odhacza tylko możliwości, otwiera wszystkie drzwi. Każdy może przejść przez te, które mu odpowiadają. [...]
   Jeśli moja poezja zmierza ku jakiemuś celowi, to ku temu aby uwolnić ludzi od przymusów, wewnątrz których widzą i czują."


Jim Morrison "Wilderness. Dzikie pustkowie"

| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
Mój poprzedni blog
Jeśli chcesz współpracować ze mną - w dziedzinie literatury, ezoteryki lub w innej, która będzie interesująca dla Ciebie i dla mnie; jeśi chcesz podzielić się ze mną przemyśleniami na tematy, które poruszam na swoim blogu...
Moje publikacje
Moja sztuka teatralna
Tagi
(C) Copyright by Anna Goluba  PustaMiska - akcja charytatywna